Najgłośniej robi się, gdy upadają wielkie legendy; wówczas huk jest największy. Może dlatego, że niewielu się tego spodziewa, nawet mimo licznych symptomów. Tak stało się w ostatnich dniach czerwca z legendą argentyńskiego futbolu – River Plate.

Otóż ten zasłużony w skali całego futbolu klub po raz pierwszy w swojej 110-letniej historii spadł do drugiej ligi argentyńskiej. To dla kilkunastu milionów fanów River Plate na całym świecie olbrzymi szok. Obok Boca Juniors jest River Plate największą sportowa ikoną stolicy Argentyny, Buenos Aires. Ktokolwiek znajdzie się w argentyńskiej stolicy – przypadkowi turyści, wyjazdy studenckie, spotkania biznesowe czy wycieczki – z całą pewnością nie ominie ich kontakt – w jakiejkolwiek formie – z tymi futbolowymi legendami. Degradacja sportowa River Plate, wynikająca wszakże z fatalnej organizacji w tym klubie w ostatnich latach, jest wydarzeniem niecodziennym, dla wszystkich miłośników piłki nożnej na pewno zasmucającym; jedynie chyba tylko fani Boca Juniors, odwiecznego rywala, byli uszczęśliwieni. Inna sprawa, że większość znawców zapowiada bardzo szybki powrót River Plate do najwyższej klasy rozgrywkowej.
No related posts.